wtorek, 1 lipca 2014

Rozdział 10

Rozdział 10 -
 " Sory dziewczyny , ale kończymy zabawę"

-Czyli? - zapytałem.
-Czyli kręcimy butelką. Osoba , która została wylosowana idzie z osobą , która kręciła butelką na siedem minut do innego pokoju. Robią coś , aby komuś było miło. Mówią coś , robią coś , nie wiem. Cokolwiek – wytłumaczyła Jenn.
-Nie podoba mi się ta zabawa – powiedział Ryan i spojrzał na Sasha'e.
-Oj no prosiiiimyyyy.. - powiedziały wszystkie.
Widziałem jak Jas zaczęła ocierać się o Bruce'a.
-Ja jestem za – uśmiechnął się brunet.
Podobnie postąpiła Jenn.
-Ja też – powiedział Chris i położył ręce na pośladki szatynki.
-A ja nie – powiedział Bruce.
Sasha rozpięła jego rozporek i wsunęła rękę pod jego bokserki. Razem z chłopakami zaśmialiśmy się.
-Kurwa – syknął brunet i zamknął oczy. Zacisnął piąstki w pięści.
-Hm..? Co mówiłeś ? -spytała brunetka przestając na chwile swoje poczynania.
-Że ...- westchnął Bruce – Że się zgadzam.
Sasha pisnęła .
-Dziękuję – szepnęła mu do ucha i wyciągnęła rękę.
Bruce zapiął spodnie.
-Coś za bardzo jej ulegasz – powiedziałem dalej się śmiejąc.
-Zamknij się – warknął do mnie.
Podniosłem ręce w geście obronnym już drugi raz dzisiaj. Wstałem w celu pójścia po butelkę.
-Nie trzeba. Już mamy – powiedziała Jenn i wyciągnęła butelkę po piwie.
-Piłyście? - zapytał Ryan. Po jego głosie słychać było , że mu się to nie spodobało.
-Troszeczkę – przyznała spokojnie Jas.
Posprzątałem na stole , tak by było miejsce.Dziewczyny ściągnęły z siebie bluzki i zostały w samych spodenkach i stanikach. Zawsze tak robiły gdy do nas przychodziły. Twierdziły , że to dla rozluźnienia atmosfery , a poza tym, było gorąco.
-Ja zaczynam -powiedziała Sasha i zakręciła butelką.
Wypadło na Ryan'a , który momentalnie się uśmiechnął. Brunetka wstała i złapała rękę blondyna. Włączyłem stoper. Para poszła do sypialni.Uważnie słuchaliśmy. Przez dwie minuty była głucha cisza , jednak po chwili usłyszeliśmy głośne jęki dziewczyny. Dziewczyny uśmiechnęły się , a ja z chłopakami wybuchnęliśmy głośnym śmiechem. Po kilku minutach weszli do salonu uśmiechnięci Ryan z potarganymi włosami i brunetka.
-I jak było? -zapytałem hamując śmiech.
-Jak w niebie – odpowiedzieli równocześnie.
-Czyli zadanie wykonane -uśmiechnęła się Jenn – teraz ja kręcę – powiedziała i zakręciła butelką.
Wypadło na mnie. Zacząłem się denerwować. W końcu tonie moja dziewczyna. Widziałem ostrzegające spojrzenie Chris'a .
-Spoko Chris nic jej nie zrobię- zaśmiałem się do niego i poszedłem z dziewczyną do pokoju obok.
*
-Too.. co robi...-nie zdążyłem zapytać , bo dziewczyna wpiła się w moje usta.Oderwałem się od niej – Co ty robisz? -patrzyłem na nią z niedowierzaniem.
-Po pierwsze miało być przyjemnie , a po drugie Chris nie musi o tym wiedzieć prawda? - zapytała retorycznie.
-N-no t-tak – zacząłem się jąkać , bo nie wiedziałem co powiedzieć.
-No właśnie – ponownie wpiła się w moje usta.
Jęknąłem cicho gdy przejechała ręką po mojej męskości. O dziwo , nie protestowałem gdy zaczęła rozpinać mi spodnie. Wsunęła mi rękę w bokserki i zaczęła masować Jerry'ego. Zacząłem całować ją po szyi. Lekko zaniepokojony jej dalszymi działaniami spojrzałem na stoper i przeraziłem się. Zostało nam jeszcze tylko pół minuty. Pokazałem jej telefon , a ona westchnęła.
-Dokończymy kiedy indziej -szepnęła mi w usta zapinając mi spodnie .
Unormowałem oddech.
-Wiesz , że nie chce zdradzać moich przyjaciół?- zapytałem retorycznie
-Myślisz , że my tego nie robimy z innymi. Ja postanowiłam sprawdzić ciebie.O dziwo ,nie odsunąłeś się – uśmiechnęła się – Okej , jakby co to mówiłeś mi jak bardzo Chris mnie kocha , a ja że napewno znajdziesz sobie dziewczynę.
Ruszyła do drzwi , a ja za nią.
*
-I... co robiliście? -zapytał od razu Chris.
-Nic – wzruszyłem ramionami- rozmawialiśmy.
-Było przyjemnie? -spytała się Jas .
-Chyba tak – odpowiedziała Jenn.
W tym momencie zadzwonił mój telefon. Odebrałem go. To był Kevin.
-Halo? (...) O kurwa (...) Tak , już jedziemy.-sory dziewczyny , ale kończymy zabawę.
-Co się stało? - zapytał od razu Bruce.
-Emily ma się spotkać z Jason'em.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej ,mam nadzieję ,że podoba wam się mój blog. Sorki ,że ten rozdział taki krótki ,ale jakoś nie miałam weny :( i mam prośbę....napiszcie chociaż jakiś krótki komentarz, nawet buźka wystarczy. Po prostu jak nikt do tej pory nic nie napisał to myślę sobie ,że nikomu się nie podoba ,a przecież kilka osób to czyta nie? Po prostu tracę chęci i nie wiem czy kontynuować tego bloga :/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz