niedziela, 25 maja 2014

Rozdział 3

Rozdział 3 - 
 " Mogłem sobie dać głowę uciąć , że wrócą i się zemszczą."

*oczami Justina *
Jechaliśmy w piątkę czarnym Ferrari.
-Daleko jeszcze ?– zapytał Chris z nutką irytacji w głosie.
-No przecież kurwa szukam!-warknął zdenerwowany Bruce, najstarszy z nas.
Dostaliśmy cynk od Kevina , że zabito koleją dziewczynę w parku. Ta była druga , a my dalej nie znaleźliśmy kryjówki tych skurwieli. Wkroczyli na nasz teren tydzień temu i chyba świetnie się bawią. Spalili nam jeden z dwóch magazynów i do tego te dwie dziewczyny. Nasz szpieg ,Nick ,znalazł ich kryjówkę i dowiedział się również , że zabrali kolejną dziewczynę. Teraz to wkurzyłem się na maksa. Trzy to za dużo. Trzeba ją znaleźć zanim będzie za późno . A może już jest...
Moje rozmyślenia przerwał Bruce.
-Ziemia do Justnia! Idziemy.
Wysiadłem z auta i sprawdziłem jeszcze raz czy mam broń za paskiem. Nigdy mnie nie opuszczała, musiałem być zawsze przygotowany. Szczególnie teraz.
 Szliśmy w stronę starego , dwupiętrowego magazynu. Światła były pozapalane i słychać było krzyki. Usłyszałem jedynie jak ktoś wrzeszczy moje nazwisko.
-Cholera! Chyba się zorientowali , że ich znaleźliźśmy-powiedział szeptem Chris.
-Naprawdę?-zapytał z irytacją i sarkazmem Kevin- Oczywiście , że tak ,ty idioto!
-Kurwa! Przestańcie i zamknijcie te swoje japy-warknąłem do nich , a oni od razu się uciszyli.
Weszliśmy tylnym wejściem do magazynu i rozdzieliliśmy się. Ja poszedłem na górę. Już chciałem skręcić do pokoju gdy usłyszałem kawałek rozmowy.
-Nie myśl , że skończyłem-mężczyzna warknął do kogoś.
Usłyszałem ciche łkanie.Uchyliłem lekko drzwi i zorientowałem się , że mężczyzna gdzieś w moim wieku zmierza ku drzwi. Szybko schowałem się za rogiem i obserwowałem jak wychodzi i udaje się na dół.
Weszłem do pokoju, z którego wyszedł i ujrzałem bezwładnie leżącą nastolatkę na łóżku. Szybko do niej podbiegłem za strachem oczach. Miała piękne blond długie włosy i drobną posturę. Niestety zauważyłem też siniaki na całym ciele wraz z twarzą. Była goła , więc mogłem się domyśleć co się stało.Sprawdziłem puls. Jest , ale bardzo słaby. Odetchnąłem z ulgą. Skarciłem się za to , że zacząłem się gapić na jej piękne ciało. Bez zastanowienia okryłem ją delikatnie kocem i wziąłem na ręce . Powoli wyszłem z pokoju. Nikogo nie było widać , więc schodziłem na dół. Zobaczyłem Bruce'a , który uśmiechał się triumfalnie. Tę minę zastąpił smutek , gdy zobaczył z kim idę. Od razu kiwnąłem głową na znak , że żyje. Ulga pojawiła się na jego twarzy.
-Gdzie reszta?- zapytałem cicho.
-Chodź wracajmy. Opowiem ci w aucie- odpowiedział normalnym tonem głosu.
-Ok- kiwnąłem głową i ruszyliśmy do samochodu.
Cała trójka siedziała już w środku. Gdy mnie zobaczyli od razu spojrzeli na mnie pytającymi spojrzeniami.
-Żyje , ale nie wiem co jej jest , poza tym ,że chyba została zgwałcona. Choć nie było nigdzie śladów krwi , więc kto wie. Obym się mylił. - odpowiedziałem i położyłem ją z tyłu na ich kolanach -ej... , bo będzie jej nie wygodnie.-zaśmiałem się , gdy zobaczyłem wybrzuszenia na ich kroczach. Szczególnie u Kevin'a , bo tam spoczywała głowa nastolatki.Cała trójka wzruszyła niewinnie ramionami i wyszczerzyła się do mnie.Zaśmiałem się jeszcze raz i usiadłem z przodu. Pojechaliśmy do naszego "domu" , czyli magazynu.
Chłopaki powiedzieli mi jak poradzili sobie z innymi. Nastraszyli bronią dwóch z gangu , a oni uciekli z magazynu. Widocznie reszta gangu była w innym miejscu. Mogłem sobie dać głowę uciąć , że wrócą i się zemszczą , ale szczerze miałem to głęboko w dupie.
*
Kiedy byłem w swoim domu po 30 min. ciężkiej i napiętej jazdy , położyłem dziewczynę na moim łózku . Poszłem wziąć prysznic. Ściągnąłem bluzkę ,spodnie i brudne bokserki. Gdy gorąca woda dotknęła mojego ciała od razu się odprężyłem. Obiecałem sobie , że jak tylko dziewczyna się obudzi porozmawiam z nią na temat tego co się tam wydarzyło. Było mi jej cholernie szkoda. To przecież tylko niewinna nastolatka , a prawdopodobnie została porwana , pobita i zgwałcona. Pomyślałem czy była dziewicą , ale od razu wyrzuciłem te myśli z mojego umysłu. To przecież nie moja sprawa. Po kąpieli zastanawiałem się gdzie iść spać . W końcu udałem się na dół do salonu i położyłem się na kanapie. Włączyłem mtv i zanim się zorientowałem , zasnąłem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz